Oct 31, 2015

......1 października 2015. 
Piękne słońce, zaskakujący dzień. 
Dzisiaj chyba każdy goni za czasem. Śmiga jak szalony, miło wiruje ciepłymi promieniami. 
Kilka krótkich słów. 
Jestem głosem? Wczoraj w słuchawce telefonu zapytano mnie żartobliwie i bardzo na poważnie. 
           Pan istnieje? ..................... Wszystko takie nieprawdopodobne, nierealne. Daleki głos, dodający życia.......... . Nigdy pana nie zobaczę realnie. Takie dziwne. Jest tylko odgłos, zastanawiam sie czy to prawdziwe ...... 
Dzisiaj, jutro "duchowy dzień"..........

Oct 30, 2015

366 dni E.K...........e.k.

29 i 30 październik 2015
29 października popłynął z nurtem rwącego życia. Ezoteryka i rytmy mojej magicznej telewizji BioTv.pl
Momentami doprowadza mnie do kresu magicznych zmysłów, ale jest kochana. Wysyła łączami obrazy, czary i bummm, trach wisi na wieszaku, milczy. Psychotronika XXI wieku…….. .
Dobra, dość tych sentymentów. Jak już napisałem, powyżej, ….. przed chwilą był 29 października, a teraz na zegarze dostrzegam 30 października.  Czy to jawa, czy to sen, a może czary mary.
Oszołomiony widokiem pędzącego czasu zacytuje na poranne wstawanie wierszyk. Mój ulubiony. Rok temu wskoczył mi pod klawiaturę i wypadł.

 DZień dObry……..

Wierszyk wam sklecę na śniadanie,
Z rymów częstochowskich powitanie,
Wszystkim życzę dobrego wstawania,
Pobudki i ćwierkania,
Wstawajcie mili przyjaciele,
W sznureczku odliczajcie liczenie,
Pierwszy jest,
Drugi się wyłania,
Trzeci jeszcze w łazience,
Czwarty makijaż poprawia,
Piąty kawę dopija łykami,
A szósty nerwowo klepie paciorki,
Gdzie siódmy nie widzę,
Przejdźmy do ósmego,
Nie słyszę, a tylko wyczuwam,
Dziewiąty zaspał,
I to cała opowiastka,
Dzień dobry to życia namiastka.

Jutro wstawię drugą rymowankę ....... miłą wstawankę, a od pierwszego, zgrzytanie zębów, przepisy na magię, miłosny nektar, i masę bajerów, .........

CDN....e.k.

Oct 28, 2015

28 października 2015

Słońce i humor rośnie jak magiczny owoc.

Dzisiaj zamieszam w tyglu dobrej magii. Trochę przekomarzania, Słoneczny tekst, takie jest życie. Raz żartem, innego dnia grozą, straszydłem, swawolnym porankiem i chwilą podróży.  Spróbuję żartobliwie podpowiedzieć morał. Czy mi się uda? Magia to wie.

Przepis na magiczną siłę.  
  
Dobrą energię, ze szczyptą zadziorności.   
                                                                                                                       
 Bierzemy gram duszy, lekko wstrząśniętej.                                                                                                                      
  Nie zamieszanej.                                                                                                                                                                
  Zapytacie mnie jak duszyczki gram złapać?                                                                                                                                        

Proste, wystarczy godzina snu.                                                                                                                                                        
Relaks.                                                                                                                                                                                      
Medytacja.                                                                                                                                                                                
Po takiej błogości wyciągamy, myśl, uczucia i czyn gestu.                                                                                                                                                                                    
Gram odważamy ciągnąc palcem serdecznym, z lewej na prawą stronę ucha.                                                                  
Następnie owijamy wokół paznokcia.                                                                                                                                  
Osobliwy lakier energetyczny.                                                                                                                                                
Magiczny, wibracja naszej duszy.                                                                                                                                     
 Wsuwamy palec, razem z magicznym paznokciem do czarnej sakiewki.                                                                                                   
Ostrym ruchem wyciągamy paluszek, zaciskając wylot pojemnika.                                                                                        
 Energia schowana.                                                                                                                                                                       
 Teraz musimy dodać zadziorność.                                                                                                                                                   
Ona podkreśli naszą magię, indywidualność.                                                                                                                              
Przytrzymujemy otwarty mieszek wokół ust.                                                                                                               
Wypowiadamy słowo OMMMMM utrzymując brzmienie przez minutę.                                                                                              
Teraz wystarczy zasznurować sakiewkę.                                                                                                                                   
Uchylać i zamykać.                                                                                                                                                               
 Rozdawać magię znajomym.                                                                                                                                                             
Jak? To Twoja wibracja.                                                                                                                                                            
Uwierz, potrafisz.                                                                                                                                                                         
Odnajdziesz sposób.                                                                                                                                                              
  Podpowiem trzy zdania.                                                                                                                                                               
Kiedy rozdajesz, zrób 3 obroty w prawą stronę palcem serdecznym.                                                                             
Tym samym co magie czyniłeś.                                                                                                                                             
Mrugnij okiem i poślij uśmiech.                                                                                                                                                 
 Magia leci, rozpromienia myśli.    
                                                                                                                                       

    Przepis jest banalny, niewiarygodnie skuteczny. Magia to myśli, słowa, gesty, oddech naszej wiary. Magia jest w nas i wokół nas…….CDN ……..E.K.


27 październik 2015

Opisałem wrażenia uczucia. Osoby, która to doświadczyła. Ufffffff zatrważająca wibracja nocna. Koszmar nocny.
Uraczono mnie taką opowieścią.

Uwierzcie mi mili czytelnicy, 100 kroć paraliżująca było ona w rzeczywistości. Wypowiedzi nerwowych słów, opowiadających o takiej chwili, emocje, drastyczne wizje. Potrafię to oddać stukając w klawiaturę. Niech wyobraźnia czytelnika, będzie dopełnieniem, ale to nasze wizje. Prawdziwa chwila opowieści i energii słów przeszywała ciarkami. Trzeba to przeżyć.

Dodam tutaj , godzina około 3.00 w nocy, w wizji ciemny pokój bez ścian wyłania się z ciemności 15 minut po 3.00. Krótkie 15 minut grozy, którą musiałem odwrócić. Zatrzymać. Osoba z koszmaru, o delikatnej twarzy musi poczuć stres chwili, odczuć lęki, przerażenie sztywności ciała. Grozę sytuacji. Ktoś kto wysyła takie wibracje, tworząc obrazy, nie czuje stresu energetyzowanej osoby. Energetyzowanej złą, koszmarną energią. Jest w amoku zawiści, rozczarowaniu, zagubieniu swojego obłędach. Wyrzuca własne emocje w przestrzeń, które bolą. Można to nazwać oczyszczaniem ciała i ducha. Odwróconym w działaniu wampiryzmem. Energetyczny wampir pobiera energie, tutaj mamy przykład kipienia złej energii na zewnątrz.

Mamy prawo tak czynić? Odpowiedz zna każdy człowiek. Chyba że nam brakuje pierwiastka ludzkiego. Bywają takie chwile, kiedy robimy coś bardzo , bardzo spontanicznie, nieświadomie, czynimy zło. To nasze błędy. Dotykają nas i otoczenie. Nie róbmy tego. Nie warto.  Parzy ducha, zostawia blizny na całe życie.

Dziecko zanim nie pozna bólu oparzenia, będzie wkładało ręce do wrzątku. Rodziców zadaniem jest tak pokazać wrzątek, aby dziecko zapamiętało i zrozumiało uczucie.

P.S.

Pisząc ten tekst, zadałem sobie pytanie. Czy tekst może zawierać przepis , jak wysyłać, wyemitować beznadziejnie okrutną energie. Odpowiedz jest prosta. Tekst ma być przestrogą, przekazem chwil życia spędzonych z osobą cierpiącą, ale nie może być podpowiedzią złego wirowania w świecie energii atomów. …..CDN ….E.K.

Oct 27, 2015

26 październik 2015
100 ton na mostku, uczucie niesamowicie paraliżujące. W takiej chwili tracimy zmysły czucia rąk i tułowia. Zaczyna nas ogarniać strach, skurcz zamienia się tępy przeszywający ból. Wieczna metaliczna martwota. 
Czy ktoś czuł, chwile zastygnięcia ciała. Wszystko w sztywności zamiera i już nigdy nie będziemy chodzić , ruszać palcami, kręgosłup nie istnieje. Skóra nie ma wrażenia dotyku powietrza, wiatru, wilgoci, wody i ten zimny strach.
Głowa nie myśli, oderwana jest od tułowia. Strach, przerażenie.
….. , nagle pojawia się ból, wchodzi nad lewym uchem. Dociera do lewej skroni, ogarnia czubek głowy i ostrym cięciem odcina tył głowy. Ciało i głowa nie istnieje. Ja nie istnieje, tylko ból i kamienne ciało.
Pokój, szarość ścian, chwila ciszy. Odgłos szelestu podłogi. Szuranie krzesła. Z prawego rogu pokoju, który jest jedną ścianą, wyłania się postać. Cisza, nic się nie stało. Błogi spokój, chwila wiary w ucieczkę, wyrwanie się z tego koszmaru. To sen , czy jawa. Musze podnieść ciało i uciekać, biec w czerń lewej ściany. Jak najdalej. Jak najwyżej.

Oczy szare ostro zapatrzone w moją postać, z odcieniem czerwieni. Czy to możliwe, miłość pomieszana z krwistą czerwienią. Promień rozświetla maskę. To twarz. Twarz mężczyzny, nie to kobieta. Kobiece rysy, usta zaciśnięte  jakby chciały powiedzieć kocham……………CDN….E.K.
26.pazdziernik 2015 >>>>> 27.10.2015
Godzina po 24.00, dzień pełen zmagań ...... .
Tekst z dnia 26 pażdziernika, ma delikatny powiew ostrego pieprzu seczuańskiego. Za nocna pora. Opublikuję tutaj ......., kiedy wzejdzie słońce.
  Pozdrawiam Ezoteryk Kosma

Oct 25, 2015

25 październik 2015

    Niedziela. Spokojny dzień i niespokojna opowieść. Obiecałem groźne zdarzenia. Mam opisać oddech zatrważającej duchowej wibracji. Karmiczności dzisiaj wplątywać nie będę. Niepotrzebny rys dodatkowy. Skupię się na energii zła, totalnej głupoty ludzi. Tworzymy cyrkowe popisy nie zdając sobie, że sprawiają totalny ból głowy, ciała, strach, odrętwienie, zmory nocne. Wiem brzmi to niewiarygodnie, ale to prawda.

    Zdarzają się nam różne sytuacje. Niewytłumaczalne bóle, niedomagania ciała, świat medycyny nie daje jasnej odpowiedzi. Wszelkie badania nie określają przyczyny. Słyszymy jedynie ogólną diagnozę. To minie, chwilowa nie dyspozycja. Miałem takie osoby, które leczyły się silnymi lekami przeciwbólowymi, nie odczuwały pozytywnych rezultatów. Ciągłe wizyty u lekarza i na pogotowiu były wołaniem o pomoc. Skutek zerowy. Takie zdarzenia są  dla mnie sygnał do sprawdzenia pochodzenia bólu. Odnalezienia tła energetycznego. Po pierwsze jaka siła, po drugie skąd dociera. Co, kto wysyła. Ludzkie świadome i nieświadome emocje potrafią docierać do naszego prywatnego wymiaru. Obojętne, czy jesteśmy winni, czy nie. Tak nie można szkodzić. Ludzki rozum nie ogarnia, co może myśl o wibracji agresywnej złości. Kiedy jest praktyką wyuczoną i wibrujemy wysyłając świadomie, jesteśmy mordercami. Dokładnie zabójcami energetycznymi. Na domiar bezkarnymi.

    W ostatnich tygodniach trafiła do mnie osoba z takimi objawami. Płci nie będę wyjawiał. Potężne bóle głowy w rejonie skroń i tyłu czaszki. Uciski na klatce piersiowej. Przygniatanie 100 tonowym głazem. Godziny występowania regularne, jak w zegarku. Taki opis daje mi pierwsze sugestie. Regularność godzin, to najczęstszy kanon ludzi zajmujących się praktyką paranormalną w sposób świadomy. Ciężar na klatce w miejscu mostka, czakry serca, uczucia, brutalna wibracja miłosna. Na domiar tego dochodziły zmory, horrory senne o zabarwieniu intymnym. Podpowiedzi jednoznaczne, gdzie trzeba poszukiwać mordercy/morderczyni.

    Dokładne opisywanie moich przemyśleń nie ma sensu. Zagadam cały tekst pisany. Opisze jedynie najbrutalniejsze zdarzenia, wibracje.

    Zmory nocne o zabarwieniu pożądania intymnego sugerują zawód miłosny, odtrącenie. Bardzo silna wibracja. Najwłaściwszy ruch to, połączenie się z osobą emitującą takie fale w realu. O godzinie transmisji. Mamy wtedy wszystko jak na dłoni. Wizja, energię i możemy zacząć wysyłać silne i słabe ostrzegawcze wibracje. Ktoś po drugiej stronie musi odczuć przerażenie, ból podobnego poziomu. To rodzaj kary, otworzenia oczu, ja określam taką kreację powrotem, odbiciem energii.


    Miała być zgroza, a są tylko wyjaśnienia. Spokojnie, już się zabieram za opis dwugodzinnego pojedynku, zmagania.  Dodam jedno. W takiej wibracji nie można przekroczyć pewnych reguł. Nie jesteśmy BOGAMI. Szkodzenie musi być tylko chwilowe, bez konsekwencji dla zdrowia. Trzeba wyczuć kiedy przestać, a kiedy zadawać można ból. Najważniejszy kanon to przestraszyć, ……………….. CDN….E.K.
24 październik 2015
Sobota. Makabryczne lenistwo i bezmózgowie. Potrzeba takich dni. Kiedy maszerujemy pomiędzy zaroślami, chwastami, opadłymi łodygami, gałęziami roślin odzieramy stres i zgiełk życia z zabrudzeń. To jak papier ścierny dla duszy. Piling (peeling) natury. Warto pobuszować w chwastach, wypocić litr wody, potknąć się o kamień.. Stajemy się lżejsi i cieplejsi.
Dzisiaj miałem pisać o grozie. Nie ten nastrój. Jutro otworzę wrota tajemniczości.

Miłych snów, miłej niedzieli. Już wybiła godzina duchów, na Zygmuntowskiej wieży……. CDN ….E.K. 

Oct 23, 2015

23 październik 2015

Dzień, jak co dzień. Codziennie mamy dzień radości i trudnych spraw. Dzisiaj imieniny obchodzi Marlena. Wszystkim Panią o tym imieniu życzę dużo radości, miłości, słonecznych dni. Życzenia lecą do Pań o pięknym imieniu Klotylda, Gracjana, Gracjanna. Mocno pozdrawiam Ezoteryk Kosma.

….. i dalsze stuk, puk, stuk w klawiaturę.

Kończąc ostatnie moje wywody o kreskowym świecie, dodam kilka słów. Rysowanie z duchem jest nie lada męczące. Mózg i sfera wyższa dosłownie kipi. Zygzaki pionowe okazują się emocjami piły zębatej. Środkowa kreska linią demarkacyjną. Przestrzenią zerową. Co najgorsze raz jest jasno, to znów ciemno. Falowanie nastrojów przekazu. Czas kreskowej tablicy cofa się do tyłu od prawego boku do linii środkowej. Przestrzeń lewostronna, to próżnia teraźniejszości. Mili Państwo, takie godzinne rysowanie ma niesamowity urok, ale potrafi wykończyć.

Kiedyś rozwiązywałem rebusy, grałem w kalambury, ale w życiu nie marzyłem o łamigłówce z duchem. Ten świat potrafi zaskoczyć po tylu latach.


 Następna opowieść o rozmowie karmicznej, najwyższy czas zmienić scenerię otoczenia, niech zawieje grozą……. CDN …E.K.

SmS - Email - Telefon - Skype - Face Time

sms