Oct 5, 2012

OPOWIEŚĆ O KRAKOWIE !!!!!!!!!!!!!!!!

5 strona

Dzisiaj poruszę temat, który nie daje mi spokoju. 
                        POWODZIE W KRAKOWIE.

   Zastanawiam się, nad wylewami Wisły w Krakowie. 
            Może mają swój rytm ?  
                            Można przewidzieć powódź ? 
                                     Wyczytać w gwiazdach ? 
 Skoro przewidywano wylewy NILU w Egipcie, to czemu nie można odczytać wylewów Wisły w Krakowie.

           Może nasi praojcowie posiadali taką wiedzę ?
           Może to nie było konieczne?

  Temat jest ciekawy i może abstrakcyjny, ale jest ściśle powiązany z kopcami, układem gwiazd ORIONA.

W następnym poście podsumuje i uporządkuję wnioski, hipotezy i fakty. Następne posunięcie, to zebranie wszystkiego w sensowny opis i wyznaczenie priorytetów odkrycia prawdy. Potwierdzenie prawdziwymi dowodami..

   Trochę to potrwa. Gwiazdy, księżyc i słońce wędrują powoli.
Poniżej bardzo skrótowy opis wylewów Wisły. Wymaga jeszcze końcowej korekty.

   Podsuwam do przemyśleń. 
           Pytanie? Czy jest w tych datach RYTM ?

Lipiec to miesiąc wylewu Nilu .


Historia powodzi w Krakowie.
Materiały zaczerpnięte i opracowane w oparciu o stronę:

Powodzie są zjawiskiem losowym, ściśle związanym z rzeką i powtarzają się stale w
ciągu wieków powodując straty. Rozmiary i obszary występowania zagrożenia
powodziowego są zmienne.

Historyczne osadnictwo rozwijało się na terenie nadwiślańskich wzniesień Tyńca,
Salwatora, Wawelu, Skałki i Krzemionek, znacznie później przeniosło się na tereny
usytuowane na obszarze zalewowym Wisły, Rudawy i Prądnika. Na niewielkim wzniesieniu
pod Wawelem powstało podgrodzie Okół.

Zapiski o powodziach, które miały miejsce na terenach Polski są dość liczne.
Pierwsze wiadomości o powodziach pojawiły się w kronikach, w języku łacińskim.
W późniejszych okresach głównym źródłem wiadomości jest „Księga Dziejów Polskich” Jana
Długosza, zapiski regionalne, kroniki klasztorne i miejskie. Zasięgi katastrofalnych powodzi
upamiętniają tablice umieszczone na ścianach budynków kościelnych i świeckich.
W Krakowie zachowało się ich 16, najstarszą powodzią udokumentowaną w ten sposób jest
powódź z 1593 roku - wylew Wisły oznaczono na tablicy osadzonej na wieży przy kościele
Norbertanek.
Okres od 988
988 „Zdarzyły się tego czasu liczne i długotrwające wód wylewy, po których nastąpiło lato
skwarne i dla wielu płodów przyrodzonych szkodliwe
1097 „Nadzwyczajne powodzie przeszkodziły zasiewom, skąd powszechny nastąpił nieurodzaj”
1118 „…, które począwszy się wiosną przez całe lato nie ustawały. Te ciągłe ulewy i powodzie
nie tylko w Polsce, ale i w okolicznych krajach wielkie poczyniły szkody zatopiwszy całą
niemal ziemię, a stąd przeszkodziwszy zasiewom i zbiorom.
1125 „… w tym samym roku zdarzył się bardzo silny wylew wód” (łac.).
„Wylew wód w całym kraju” (łac.)
1221 „Wystąpiły w Polsce przez trzy lata gwałtowne deszcze i wylewy wód” (łac.)
Od Świąt bowiem Wielkanocnych, aż do jesieni ciągle panujące deszcze i słoty takie
sprawiły rzek wylewy, że od nadzwyczajnego wód wezbrania lękano się w kraju
prawdziwego prawie potopu.
1253 „Rok ten pamiętny był dla Polaków …straszną powodzią jakiej nigdy jeszcze w Polsce nie
widziano. Albowiem od Świąt Wielkanocnych aż do dnia dwudziestego piątego lipca we
wszystkich krajach Polski ciągle dniem i nocą deszcz padał; z tej więc ustawicznej słoty
takie powstały wód wylewy, że po wszystkich płaszczyznach i nizinach, albo gdzie w
bliskości były strugi, powódź poznosiła zboże, a po polach i niwach pływać można było
statkami jakby po rzekach: szukano miejsc wzgórzystych do składania zebranego zboża.
Przez tę także powódź i napaści Litwinów ziemia Wizka zamieniona została w step dziki i
pustynię”
20 IV - 25 VII
„W tym samym roku od Wielkanocy (20 kwietnia) do dnia Apostoła Jakóba (25 lipca), który
obchodzony bywa w okresie żniw, bezustannie padały w nocy i w dzień deszcze, i był tak
duży wylew (wód), że ponad wieloma polami oraz drogami można było żeglować
1270 „Ale nie z samych dziwów, lecz i niepogód nadzwyczajnych i powodzi stał się rok ten
pamiętny u Polaków. Od dnia bowiem dwudziestego drugiego czerwca, aż do połowy
sierpnia ciągłe i nawalne dniem i nocą padały deszcze
„Około dnia błogosławionej Marii Magdaleny (22 lipca) był znowu w Krakowie trzydniowy
wielki wylew Wisły, jakiego przedtem nigdy nie widziano, gdyż zatopił wsie, zasiewy, łąki
1281 „… i zdarzył się wylew wód prawie na całym świecie (łac.).
1312 „Wisła bardzo silnie wylała” (łac.).
Letnią porą bowiem, w przeciwieństwie do przyrodzonej właściwości tej pory, nastąpiło na
skutek nieprzerwanych deszczów takie wezbranie rzek
1359 „Około święta Jana Chrzciciela miał miejsce bardzo duży wylew w Polsce i w innych
miejscach” (łac.).
1358 (1359) r. spowodował układ między wielkorządcą królewskim a Radą Krakowską o
przywrócenie Wisły do dawnego koryta między Wawelem a Skałką.
1376 „…i nie można było podróżować, ponieważ zima była zupełnie łagodna i była także tak
wielka woda, że Wisła wyrwała w czterech miejscach,
1427 „W półpoście poszła do Krakowa w dół Wisły potężna woda i była z wielkim lodem i wody
strasznie rozerwała” (niem.)
„Na półpoście zeszła potężna woda z lodem w dół Wisły i rozerwała potężne tamy i młyny,
zrobiła duże szkody…” (niem.)
„Tak zaczęło padać od Bartłomieja (24 VIII) i nie przestało nim (wody) nie zamarzały
1451 „Osobliwsze i niesłychane po ów czas panowały słoty. Przez 15 bowiem dni i tyleż nocy bez
przestanku padał ulewny deszcz, a po dniach piętnastu jeszcze często przechodził: rzekłbyś,
że się poprzerywały upusty wodzie, a morza wszystkie i rzeki z Neptunem sprzysięgły się na
zalanie Ziemi nowym potopem.
„W tym samym roku (1451) Bóg dopuścił w czasie żniw deszcz przez cały tydzień i trwał
bezustannie 5 dni i nocy, i wielki wylew zniszczył płody i łąki, podobnie i ogrody…” (łac.).
1468 „…dnia 3 sierpnia spadły niesłychane ulewy, woda tak wysoko wezbrała, że przedmieście
Stradom z nowymi kościołami i domami, aż po mury Krakowa całe było zatopione.
„…1468 r. zatopiła Wisła w Krakowie Kazimierz, Stradom, tak że ołtarze po kościołach
pływały”.
1470 „Była w Krakowie wielka powódź”
„W noc z pierwszego na drugiego (VII) niesłychanie duża powódź na skutek nagłej, silnej i
długotrwałej ulewy. Masy wody wtargnęły przez południową bramę i mocno zalały miasto
Dnia 2 VII woda cofa się” (niem.).
1475 „Była wielka powódź i wody wtargnęły do ołtarza… 2 lipca była silna burza w Krakowie”
„Dnia 24 VII i przez trzy następne w Krakowie i jego okolicy ciągłe dzień i nocy padające
deszcze sprawiły niepamiętny i straszliwy wylew Wisły w Krakowie”.
1515 „Rok ten był bardziej, niż można w to uwierzyć, wilgotny, deszczowy i obfity w wylewy
rzek…”
„Rok ten nadmiernie mokry, deszczowy i obfity w powodzie, (tak) że wiele zbóż na polach
w czasie żniw z powodu ciągłych deszczów uległo zniszczeniu… 8 czerwca wielka powódź
z powodu deszczów aż do 19 czerwca. 3-7 lipca wielka powódź… 28 września spadł
pierwszy śnieg… 10-18 grudnia z powodu deszczów wylew wód”
1528 „Dnia 27-29 VI – wielki wylew wód, Wisła uczyniła wielkie zniszczenia. Dnia 10-14 VII
większa niż poprzedniego miesiąca powódź z powodu deszczów jednak most w Kazimierzu
pozostał”.
„Dnia 10 lipca. Niesłychany, bardzo wielki wylew Wisły,
Dnia 19 VII. Znowu bardzo wielki wylew Wisły. Woda zalała cały klasztor i kościół
Bernardynów.
ciągłych deszczów i słot i dlatego obawiam się, że w przyszłym roku będzie nieurodzaj i
drożyzna” (łac.).
„Dnia 12 VII. Wylew Wisły aż do kościoła św. Bernardyna” (łac.),
„W tym samym roku Wisła nadmiernie wylała tak, że woda w kościele Bernardynów sięgała
prawie wysokości człowieka i bernardyni do klasztoru jeździli statkami” (łac.).
„Dnia 19 VII: znowu w tym samym miesiącu około 19 rzeka Wisła tak bardzo wylała, że
1533   6-13 I
„W Krakowie wystąpiły powodzie. Pierwsza po dniu 13 I, gdy po opadach śniegu i silnych
mrozach nagle na Wiśle ruszył lód
„Druga powódź po oktawie Nawiedzenia Marii zaczęła się deszczami ulewnymi… Wylew
zaczął się… 7 VII. Przybór wody był tak wielki, że wylały szeroko i daleko na pola,
zdarzyła w tym samym miesiącu w roku 1518. Wylew utrzymywał się aż do święta Marii
Magdaleny (22 VII). Również w tym samym miesiącu i dniu, w którym zaczęły się deszcze i
wylewy wód, oczywiście roku pańskiego 1533, ukazała się wielka kometa(łac.).
1534 „Wylew wód zaczął się w dniu 26 IV 1534. Przez cały ów dzień padał duży i mokry śnieg
(który) drzewa z liśćmi do ziemi pozaginał” (łac.).
„W tym samym dniu Nawiedzenia NMP (2 VII) zdarzył się tak wielki wylew w Krakowie,
1535 „…: przez co przed świętem św. Bartłomieja (24VIII) rzeka Wisła znacznie z brzegów
Wystąpiła
1541 „… i podczas tygodnia po Narodzeniu Marii na Wiśle i innych rzekach wystąpiła znaczna
powódź” (łac.)
1542 „W końcu czerwca w środę, w wigilię Piotra i Pawła oraz w dni następne woda na Wiśle tak
bardzo wezbrała, że w kościele św. Bernarda wszystkie ołtarze zalała,
1549 „Dnia 4 lutego bardzo silny mróz, 6 lutego odwilż i wylew Wisły…” (łac.).
1557 „Dnia 3 lipca. Wylew Wisły. Dnia 5 lipca. Wylew Wisły (łac.).
1562 „Wisła: przerwanie wału. Woda zalewa Długą Wieś” (niem.)
1570 „…w Krakowie i gdzie indziej zdarzył się przed świętem Oczyszczenia Marii (2 II) wylew
Wisły z bardzo dużą szkodą…” (łac.).
1571 „przed świętem Matki Boskiej Gromnicznej zdarzyła się powódź na Wiśle w Krakowie i
1580 „…w roku 1580 w dniu św. Anny (26 VII) były wylewy wód w Stradomiu i koło klasztoru
św. Agnieszki
1593 Opady rozpoczęły się 1 lipca i trwały przez 48 godz. W Krakowie zalany został klasztor oo.
Bernardynów
1598 Powódź wystąpiła w dorzeczu Górnej Wisły i na obszarze ówczesnego Krakowa, 3 czerwca
zatopiła część klasztoru oo. Bernardynów.
1605 Wisła wylała 9 sierpnia, powodując znaczne szkody w Krakowie i w okolicy
1621 Powódź sierpniowa spowodowała zniszczenie na obszarach wiejskich w dolinie Wisły,
1650 Opady w górnych biegach dopływów Wisły wywołały wylewy tych rzek
1652 Wylew Wisły pod Krakowem. 2.2 - 11
1656 Powódź lipcowa w Krakowie spowodowała zalanie Stradomia, Kazimierza, łąk
1662 Powódź w dniach 6 i 7 sierpnia spowodowała zalanie Zwierzyńca.
1670 Zasięg powodzi został upamiętniony tablicą przy kościele św. Agnieszki w Krakowie.
1671 Powódź wystąpiła 20 lipca, jej zasięg został upamiętniony tablicą przy kościele
św. Agnieszki w Krakowie.
1687 Powódź w tym roku wpłynęła na zmianę koryta Wisły w rejonie Dębnik.
1697 Powódź sierpniowa, wysokość zalewu została określona tablicą na murach klasztoru
Norbertanek w Krakowie - wg A. Kędziora stan
1736 Poziom wód powodziowych został oznaczony na tablicy koło kościoła św. Agnieszki
1774 Powódź wystąpiła w okresie od 21 do 25 lipca.
1775 Powódź została spowodowana zatorem na Wiśle w styczniu.
1813 Powódź w końcu sierpnia określona jest jako jedna z największych klęsk
1941  obniżono o 5 m. Wartość w nawiasach odnoszą się do obniżonego 
1816 Silne opady burzowe 17 czerwca, a następnie ulewne deszcze w dniach 18 i 19 czerwca
1818 Wezbranie wód Wisły w końcu sierpnia,
1826 W czasie powodzi w tym roku stan najwyższy wody notowany na wodowskazie krakowskim
1830 Opady w zlewni Białuchy spowodowały wylew tej rzeki i zniszczenie licznych młynów od
ówczesnej granicy Królestwa z wolnym m. Krakowem do ujścia do Wisły.
1834 W dniach 1, 2 stycznia wody Wisły wystąpiły z brzegów.
1839 W dniach 13 i 24 sierpnia notowano kolejne po sobie następujące wezbrania Wisły -
1843 Dnia 4 lutego nastąpił przybór wody w Wiśle -
1844 Pięciodniowy okres ciągłych deszczów poprzedzał powódź z 22 - 23 lipca, w czasie której
1845 W czasie wezbrania Wisły w trzeciej dekadzie lipca zalane zostały tereny Zwierzyńca
1867 Powódź dotknęła dorzecze Raby Białej i Dunajca. W dniu 12 lipca został zniesiony most
1876 W dniach od 21 do 23 lutego na skutek zatoru lodowego, utworzonego przy moście
Podgórskim
1884 W czasie powodzi czerwcowej zostały nawiedzone przez powódź
1894 Powódź z końca II dekady czerwca objęła dorzecze Małej Wisły, Soły, Skawy, Raby,
1899 Powódź w okresie lipca - pod wodą znalazła się część zabudowy miejskiej
1903 Katastrofalna powódź w okresie od 7 do 11 lipca w dorzeczu Małej Wisły, Soły, Skawy
1906 W roku 1906 wystąpiły cztery wezbrania: wezbranie wiosenne wystąpiło w kwietniu na skutek silnych opadów , deszcze z końcem maja spowodowały gwałtowne podniesienie stanów wód w rzekach. Kulminacja na Wiśle wystąpiła w okresie od 8 do 14 czerwca: obfite opady w drugiej i trzeciej dekadzie czerwca wywołały wezbrania w górnym biegu
1908 Długotrwałe deszcze spowodowały wezbrania na Sole, Skawie, Rabie i Dunajcu. Suma
opadów w lipcu była prawie dwa, trzy razy wyższa
1912 Wezbranie Wisły w Krakowie w dniach od 26 do 29 maja przeszło przy kulminacji
1915 Wezbranie Wisły w Krakowie wystąpiło w I dekadzie sierpnia
1919 W okresie od 3 do 9 maja wystąpiło pierwsze wezbranie, a następnie drugie w okresie od
połowy maja do 5 czerwca. Trzecie kolejne wezbranie 11 lipca przy stanie
1920 Wystąpiły dwa wezbrania z końcem lipca (29.07 - 2.08) i z końcem sierpnia
1925 Powódź letnią poprzedziły obfite opady z trzeciej dekady czerwca. Kulminacja w Krakowie
pojawiła się 1 lipca
1931 Wezbranie wystąpiło 25 września na skutek intensywnych opadów
1934 Powódź lipcowa została wywołana opadami skoncentrowanymi w dorzeczu Górnej Wisły
1937 W Krakowie wystąpiła groźba powodzi w okresie od 8 do 18 lutego na skutek utworzenia
zatoru lodowego powyżej Krakowa, pomiędzy Bielanami a Tyńcem. Istniało poważne
niebezpieczeństwo zniszczenia mostów w przypadku pochodów lodów, zator jednak spłynął
bez uszkodzenia obiektów.
1939 Ulewne deszcze w maju w dorzeczach Rudawy, Białuchy i Wilgi spowodowały lokalne
wylewy tych rzek w rejonie Krakowa i podniesienie stanu wody na
1940 Pierwsze w okresie od 14 - 16 marca Następne wezbranie wystąpiło w dniach 19 - 24 maja 1940
Trzecia fala nadeszła w dniach 31 maja do 3 czerwca osiągając stan kulminacyjny
1951 Wezbrania powodziowe były obserwowane na skutek intensywnych opadów w dniach 10 i
11 maja.
1958 Powódź została wywołana w dorzeczu Górnej Wisły opadami z II i III dekady czerwca,
szczególnie intensywne opady pojawiły się w dniach 28 i 29 czerwca
1960 Powódź w roku 1960 została wywołana w opadami w II i III dekadzie lipca
1972 W sierpniu 1972 roku na Wiśle i jej dopływach wystąpiło, jako jedyne w roku,
katastrofalne w skutkach wezbranie. Bezpośrednią przyczyną powodzi były opady deszczu,
które wystąpiły w okresie od 20 – 22 VIII.
1996 Powódź od 7 do 18 września 1996 roku.
Długotrwałe i rozległe opady , które wystąpiły w okresie 7-18 września
5 lipca 1997r., W krytycznym okresie 7, 8, 9 lipca w dorzeczu Górnej Wisły wystąpiły opady
1999 Powódź czerwiec – lipiec ’99
Intensywne opady deszczu, które wystąpiły w dniach od 21 do 24 czerwca w dorzeczu
górnej Wisły spowodowały podniesienie się poziomu wód na Wiśle i jej dopływach.
W Krakowie największe szkody spowodowane były gwałtownym przyborem wód .

CDN  



 

Oct 4, 2012

SENSACYJNA opowieść o KRAKOWIE !!!!!

4 strona

Zacznijmy dalszą epopeję od kopca na WAWELU.
    Czy jest to fikcja, ot taka sobie opowieść?

Odpowiedz jest prosta. Kopcem jest wzniesienie wawelskie. Ale znając dokładność pradawnych budowniczych, kopiec musiał istnieć. Mały, nieduży podobny do kopca KRAKA II, To sposób dokładnego wyznaczania miejsca na ziemi ruchu gwiazd. Po prześledzeniu umiejscowienia innych wzniesień ziemnych, praprzodkowie wykonywali to dokładnie. Precyzyjnie ! Na wzgórzu wawelskim jest jedno miejsce, gdzie widać niski kopiec ziemny. Czy jest to kopiec dawnych mieszkańców Krakowa?
                    Przekonajmy się !
 Badanie jest bardzo proste, kiedy posiadamy sprzęt geodezyjny. Możemy go namierzyć z niewiarygodną precyzją.
                    Zapytacie Państwo w jaki sposób? Wszystko jest opisane w artykule Profesora Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie. Ruch księżyca nad kopcami Estery i Kraka. Bez urządzeń możemy jedynie zaobserwować zjawisko i potwierdzić tezy z przybliżeniem.
                                    I wydać okrzyk zachwytu.  
                         Zapraszam do odkrywania.
Poniżej krótkie zestawienie ujawnionych odkryć, o ruchów słońca i księżyca nad Krakowem.
Czuje pod skórą że jest jeszcze więcej, opomiarowanych sensacji. Sam odnalazłem, wytropiłem dwie.




4 listopada i 6 lutego to pierwsze spotkanie z prawdą,      Zapraszam do uczestnictwa w wyprawie na kopiec WANDY.

2 maja i 10 sierpnia to drugie spotkanie z prawdą,      Zapraszam do uczestnictwa w wyprawie na kopiec KRAKUSA.


WAWEL  i pozostałe kopce zostawmy na deser. Chociaż trzeba się mocno sprężać..

Trochę historii i podpowiedzi.
Spróbujmy poszukać kopca na Wawelu na starych rycinach. To karkołomny wyczyn , ale może przynieść efekt. Internet to potęga.
  Przykład:


Na tej rycinie niestety nie ma sensacji. A może się mylę.

Zapraszam do wspólnej wędrówki po dawnych kartach historii. Proszę o podpowiedzi. Ze swojej strony gwarantuje nagłośnienie sprawy i zapewniam 4 listopada 2012, spotkamy się na kopcu Wandy. Mam nadzieję że będzie nas sporo. Bardzo proszę o polecanie moich opisów znajomym i nieznajomym. Trzeba ten temat wypieścić. Wszystkie materiały dostarczone opublikuję.

Panorama Krakowa. Nie jest to najlepsze zdjęcie, ale nastraja do poszukiwań kopca ukrytego na obrzeżach miasta. Jest ukryty w tle.


    Nikt o nim nie wie, a wyznacza go gwiazdozbiór ORIONA. To doskonała mapa do poszukiwań.
To nie fikcja. Kopce w Krakowie są rozmieszczone zgodnie z tym układem. Bardzo precyzyjnie. W niektórych miejscach gwiazd opisanych na ziemi, są usytuowane SANKTUARIA.

  I perełka naszych dociekań kopiec KRAKA II  /Krakusa II /, w Krakuszowicach.




To jest autentyczna perełka.
Na koniec jedna dygresja. Proszę pomyśleć ten kopiec przetrwał 1400 lat , a zakładam że jest starszy o 600 - 1000 lat. Zawieruchy deszcze nim miotały i stoi 2000 lat. Nasze kopce Kościuszki, Piłsudskiego po 100 latach trzeba konserwować, naprawiać. Woda rozmywa, pękają .......................

Kiedy była epoka prawdziwej cywilizacji ?

 CDN




Oct 3, 2012

Historia Krakowa

Strona 3

Dla potwierdzenia moich słów zamieszczam artykuł prasowy z roku 2006.

Jest początkiem odkrywania nowego Krakowa.

Czemu nie chcemy zmienić kart historii ?
   Wiem, to niewygodne !
   Bardzo kłopotliwe, uznanie naszej dawnej     
                         pogańskiej wiary.
   Niektóre sanktuaria krakowskie stoją na miejscu dawnych gontyn.
Chram (także kącinakupiszta; niepoprawnie: kontynagontyna) – przedchrześcijański typ budowli sakralnej u Słowian – miejsce spotkań, modlitwnabożeństw i wróżb, którego rolę pierwotnie pełniły święte gaje..........
................  http://pl.wikipedia.org/wiki/Chram

Rozmowa z prof. Władysławem Góralem z Wydziału Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska AGH

- 21 czerwca kilkadziesiąt osób wstało przed świtem, by z kopca Krakusa obserwować wschód Słońca dokładnie nad kopcem Wandy.

Mieli szansę zobaczyć?

- Nie.

Tego dnia Słońce wschodzi dużo bardziej na północ, na lewo od kominów elektrociepłowni Łęg.

- Więc to tylko legenda, że wzajemne położenie kopców jest szczególne?

- Ależ nie.

Po prostu datę 21 czerwca podał ktoś, nie mający rozeznania w astronomii i odtąd bezmyślnie się ją powtarza.

W rzeczywistości wschód Słońca na tle kopca Wandy można obserwować z kopca Krakusa 2 maja i 10 sierpnia.

- A zachód nad kopcem Krakusa?

- 4 listopada i 6 lutego.

- Skąd Pan to wie?

- Jestem astronomem i geodetą.

W latach 90. wraz z kolegami z Zakładu Geodezji i Kartografii AGH, za pomocą pomiarów GPS, precyzyjnie ustaliliśmy współrzędne geograficzne krakowskich kopców.

To pozwoliło nam obliczyć wschody i zachody Słońca dla wybranych linii.

O dacie majowej pisał też w latach 70. profesor AGH Janusz Kotlarczyk.

- Trochę szkoda, że teoria z 21 czerwca się nie sprawdziła.

Letnie przesilenie, najkrótsza noc w roku...


- Cztery podane przeze mnie daty są jeszcze bardziej szczególne.

Jeśli dobrze się przyjrzeć, okaże się, że dzielą rok na cztery, w przybliżeniu równe części.

Na dodatek, dokładnie pomiędzy nimi, odnajdziemy terminy niezwykle ważnych wydarzeń astronomicznych: 20 marca - wiosenne zrównanie dnia z nocą, 21 czerwca - letnie przesilenie Słońca, 22 września - równonoc jesienna i przesilenie zimowe 21 grudnia.

Te daty dzielą rok na osiem, w przybliżeniu równych części, a wyznacza je tylko jedna linia, łącząca kopiec Krakusa z kopcem Wandy!

I to jest prawdziwy fenomen.

- Powiedział pan: tylko jedna?


Czyżby takich linii było więcej?


- Szukając informacji w Internecie, natrafiłem na opis kopca Kraka w Krakuszowicach.

Legenda głosi, że pochowano w nim syna Krakusa.

Na zdjęciach satelitarnych nie mogłem dojrzeć owego kopca, więc pojechałem na miejsce.

Okazało się, że nie dość, że jest cały zarośnięty drzewami, to jeszcze dość dziwnie położony.

- Dziwnie?

- Nie leży na wierzchołku wzgórza, ale na jego zboczu.

Miejscowi tłumaczą, że w tym miejscu młody Krak miał zostać rozszarpany przez wilki lub zabity podczas polowania.

Zacząłem jednak szukać astronomicznych powiązań między położeniem kopcem legendarnego ojca, syna i córki.

- Znalazł Pan?

- I to nie byle jakie.

Tam dopiero zaczyna się ciekawa astronomia.

Po pierwsze: linia łącząca krakowski kopiec Krakusa i kopiec Kraka z Krakuszowic ma podobne własności, jak linia kopiec Krakusa - kopiec Wandy.

Jest do niej symetryczna i również dzieli rok na osiem równych części.

Pojawia się także ciekawa zależność między kopcem Kraka a Wandy.

Wiąże się ze szczególnym położeniem wschodu i zachodu Księżyca.

- Chwileczkę, przecież Krakuszowice są chyba dość daleko.

- Leżą w gminie Gdów, na północ od Niegowici.

W linii prostej od kopca Krakusa to jest 22,7 km.

Od Wandy - 18,4 km.

- To chyba zbyt daleko, by można je zobaczyć gołym okiem?


- Rzeczywiście.

Przy dobrej widoczności krakowskie kopce są ze swoich wierzchołków dostrzegalne.

Dzieli je dystans 8,63 km.

Krakuszowicki jest dalej.

Dlatego pomiędzy nimi musiały być punkty pośrednie.

Mamy już kandydatów na te punkty...

- Chce Pan powiedzieć, że wokół Krakowa takich punktów - kopców może być więcej?

- Tak, określają inne charakterystyczne linie astronomiczne i mamy naukowe podstawy, by tak twierdzić.

Myślę, że dawni mieszkańcy Krakowa już dwa, trzy tysiące lat temu dostrzegli, iż pewne miejsca są szczególne pod względem astronomicznym.

Niedawno na terenie Niemiec odnaleziono tzw. dysk z Nebry - krążek z brązu, o średnicy 32 cm, na którym, za pomocą złotych wstęg, zaznaczono zakres wschodów i zachodów Słońca w tej miejscowości.

Wiek dysku określono na 3,6 tys. lat.

Świadczy to o wysokim poziomie astronomii na terenie Europy Środkowej w początkowej epoce brązu.

- Więc krakowskie kopce byłyby...
Czym?

Kalendarzem?


- Z mojego punktu widzenia, mówiąc językiem współczesnym, są to znaki astronomiczno - geodezyjne.

W literaturze przypisuje się im różne funkcje: sygnalizacyjno - obserwacyjne, grzebalne, na pewno religijno - rytualne.

- Kto mógł je wznieść?

- Ja wiążę je z elitami, które wzbogaciły się na kopalniach w Bochni i Wieliczce.

Sól z solanek na skalę przemysłową pozyskiwano tam już w neolicie.

Z wielu miejsc w rejonie Wieliczki krakowskie kopce są świetnie widoczne.

Choć, oczywiście, siedzibą owych elit było zapewne wzgórze wawelskie.

- Wawel?

- Tak.

W Krakowie jest to miejsce pierwszorzędne.

Kopce są ściśle powiązane astronomicznie z jego wierzchołkiem.

Dla stojącego tam obserwatora, kopiec Krakusa i - nieistniejący już - kopiec Estery, wyznaczają ekstremalne położenia wschodu i zachodu Księżyca.

- Nie rozumiem.

- Ruch Księżyca na nieboskłonie jest bardziej skomplikowany niż ruch pozorny Słońca na niebie.

Wiąże się to z nachyleniem jego orbity do płaszczyzny, po której Ziemia okrąża Słońce.

Raz na 18,6 roku Księżyc wschodzi w najbardziej na południe wysuniętym punkcie horyzontu.

Patrząc z wierzchołka wzgórza wawelskiego, wypada to właśnie nad kopcem Krakusa.

Po 9,5 roku, czyli w połowie tego okresu, Księżyc zachodzi natomiast nad kopcem Estery.

- Czyli gdzie?

- Na miejscu trybun dzisiejszego stadionu ''Wawel''.

Powiem jeszcze, że linia wzgórze wawelskie - kopiec Estery jest prawie równoległa do linii kopiec Wandy - kopiec Kraka w Krakuszowicach...

- Ale jak ludzie sprzed kilku tysięcy lat mogli to wymierzyć?

- Nie wiemy, czy znali trygonometrię.

Starożytni Grecy znali.

Może zaimportowali jakiegoś naukowca?

Ta wiedza na pewno świadczy o ich wysokim poziomie.

Podobnie kunszt budowniczych - najlepszy dowód, że prehistoryczne kopce wciąż stoją, podczas gdy Piłsudskiego i Kościuszki po deszczach niemal się rozpłynęły.

- Daty, które podał Pan na początku pokrywają się z głównymi świętami kalendarza celtyckiego.

Może tam trzeba szukać twórców tego systemu?

- Może.

Celtowie dzielili rok na połowę: letnią i zimową.

Początek roku wypadał w ok. 1 listopada, czyli mniej więcej wtedy, kiedy z kopca Wandy zachód Słońca widać na tle kopca Krakusa.

Letnia połowa rozpoczynała się w maju, gdy wschód Słońca obserwowano na tle kopca Wandy.

Ale tego, czy te wzniesienia są dziełem Celtów, na tej podstawie nie można przesądzić.

- Czy jest szansa, że będziemy mieli w Krakowie własny, ''ziemny Stonehenge''?


- W kamieniach ze Stonehenge jest zapisanych wiele interesujących zależności, ale linia krakowska, określona przez kopiec Wandy i kopiec Krakusa, nie jest w nich tak wyrażnie zaznaczona.

Kopce i niektóre naturalne wzgórza wokół Krakowa i Wieliczki tworzą coś w rodzaju prehistorycznej sieci astronomiczno - geodezyjnej.

To jest wysokiej klasy ciekawostka.

Napisałem o niej już trzy artykuły naukowe i temat nie jest wyczerpany...

Udokumentujemy ją odpowiednio i nie chcę powiedzieć, że będziemy mieli krakowski Stonehenge, ale nie będzie to rzecz gorsza.

Tekst: Katarzyna Kobylarczyk
Żródło: ''Dziennik Polski'' z dnia 2 lipca 2006 r.


                                                                                                                                                  CDN

Oct 2, 2012

Sensacyjna opowieść o Krakowie !!!!!!!!!!!!!!!!

2 strona



Parę słów wstępu z historii udokumentowanej.
Wszystko można odnaleźć a sieci. Materiałów potwierdzających obecność innych ludów w Małopolsce jest sporo. Zapraszam do poszerzenia wiedzy o dawnych czasach.

Tylko jedna zasada, Trzeba otworzyć się na spotkanie z inną, prawdziwą HISTORIĄ. 

 Celtowie są jednym z pierwszych ludów zamieszkujących na terenie Polski, który jest stosunkowo dobrze znany z przekazów autorów antycznych. W drugiej połowie ostatniego millenium przed Chrystusem Celtowie odgrywali istotną rolę w historii Europy. Byli twórcami pierwszej, poza obszarami śródziemnomorskimi, paneuropejskiej cywilizacji. Rozciągała się ona od Irlandii na zachodzie po Ukrainę na wschodzie i od Skandynawii na północy po Alpy na południu. Wszystkie ludy żyjące na tym terenie znajdowały się pod silnym wpływem Celtów i ich kultury, tzw. kultury lateńskiej (nazwa od stanowiska La Te;ne w Szwajcarii). Przybycie na nasz teren grupy osadników celtyckich miało miejsce ok. 300 r. p.n.e., lub tuż przed tą datą. Grupy te wywodziły się najprawdopodobniej z Moraw. Podobnie jak w przypadku innych nowo zasiedlanych obszarów (okolice Wrocławia, Górny Śląsk, dorzecze Sanu), Celtowie kierowali się do regionów stosunkowo słabo zaludnionych, a przy tym żyznych i bogatych w cenne surowce. Najprawdopodobniej sól (złoża solankowe) była jednym z najważniejszych powodów imigracji celtyckiej do zachodniej Małopolski.

  Materiały zaczerpnięte ze strony - http://www.ma.krakow.pl/oddzial_Nowa_Huta/pradzieje/okres_latenski
Mapa osadnictwa celtyckiego pod Krakowem ok. 250 r. przed Chr.

Około 100 r. p.n.e. dotarły w rejon Nowej Huty kolejne grupy Celtów, tym razem przybywające z południowo-wschodniej Słowacji. Założono wtedy nowe osady, min. w Krzesławicach i Mogile. Rozpoczął się okres największej prosperity osadnictwa celtyckiego na naszym terenie. Znaleziska archeologiczne świadczą, że Celtowie zamieszkujący tereny Nowej Huty nie różnili się zasadniczo od swych pobratymców z centralnych, wyżej dotąd rozwiniętych, rdzennych obszarów świata celtyckiego. Większość powszechnych na terenach Celtyki wysoko zaawansowanych technologii i wynalazków a także cech ich kultury, znajduje odzwierciedlenie w materiałach nowohuckich.  

Celtowie byli znakomitymi rzemieślnikami. Naczynia wykonywali przy użyciu koła garncarskiego (nieznanego dotąd na ziemiach polskich) i wypalali je w specjalnych piecach znanych z Wyciąża. Wykazywali się też znajomością hutnictwa metali kolorowych i żelaza. Celtyccy kowale wykonywali narzędzia pracy, broń i ozdoby. 


Oct 1, 2012

Sensacyjna opowieść o Krakowie !!!!!!!!!!!!!!!!

1 strona.



Opowiem historie z kart Polski, która jest mało znana.

A tak na prawdę, jest owiana tajemnicą zaginionej 

historii ziem polskich.

W publikatorach można odnaleźć jedynie dwie wzmianki.

Lakoniczne i prawie nie do zauważenia. To tezy śmiałe i na pierwszy rzut oka budzące uśmiech.

Zapewniam tezy nie padają z ust osób przypadkowych, twierdzenia są oparte na pomiarach geodezyjnych i wiedzy całkowicie racjonalistycznej.
   

Nasza wiedza o ziemi ojczystej rozpoczyna się od Biskupina, Kraka, Mieszka I.
Oczywiście jest to bardzo drastyczny skrót myślowy. Ale co było przed tymi wiekami? Były lasy gdzie okiem spojrzeć.

Nasi przodkowie biegali odziani w skóry. Tak myślicie mili czytelnicy!!!!!!!!
Jednak nie, byli CELTOWIE.


I magia Celtów.

400 lat przed naszą erą !!!!!!!!

Trochę tę opowieść pociągniemy, ale zapewniam historyczne i ezoteryczne wrażenia.

Wszystko jest prawdą i zadziwiającym spotkaniem z Krakowem.

Postaram się, codziennie parę wersów wrzucić i dojść do dnia dzisiejszego.
Bo historia dopiero się rozpoczyna i trzeba ją zweryfikować.

Zapraszam do udziału w przygodzie z faktami. 

Zacznę od początku. Kraków to znane miasto w europie. Ma piękny Wawel, z miejscem MOCY.
Przez Kraków leniwie płynie rzeka Wisła, niczym Nil w Egipcie. Zapewniam że te porównanie ma sens. To polski NIL. To identyczna wibracja.

Dzień był piękny, słoneczny.  Zaiskrzyła myśl, ot tak sobie przyleciała z chmur.
                      Myśl  pytanie.
                                                  Czemu w Krakowie, okolicach nie ma kręgów kamiennych? Na pomorzu i północnych rejonach jest ich bez liku. Czemu stolicę Polski wzniesiono na wzgórzu wawelskim ?
    Przecież ludzie nie działają bezmyślnie. Dobra. OK. Krak, Wanda i co..........?
Lata temu czytałem o Celtach zamieszkujących krakowskie rejony.
           Może to oni dali początki dawnej stolicy POLSKI.



I tak myśląc i dywagując pobiegłem na ławeczkę pod kopcem Piłsudskiego.
Oczywiście żartuję, spokojnie pomaszerowałem.
Myśli mi cały czas krążyły koło Wawelu i Groty Wawelskiej.




Krążyły wokół naszych przodków i smoka wawelskiego.


Czy tak rozpoczyna się nasza historia Polski. Smoki, Krak, Biskupin, Mieszko I.
Wiem to drastyczny skrót. I brak w nim chronologii.

Nie uwierzyłem i coś mi zaczęło szeptać. 
      Kręgi, to mały wymiar. Kraków jest duży obszarowo. Cywilizacja małe znaki zaciera szybko. 

                                  A może trzeba popatrzyć z lotu ptaka. Z samolotu.  

Mili słuchacze !!!    Strzał w 10  !!!

TO KOPCE. NIE KAMIENIE !

Irracjonalne ale prawdziwe !!!!!!!!

Kopiec Kościuszki i Piłsudskiego to współczesne 

budowle, ale są i te dawne. 

Zaginione historie.
   Czy mogą być prawdziwe?

 Zapewniam Państwa temat jest pasjonujący. Otwiera inne karty historii. Powstają znaki zapytania i nasze zdziwienie. Postarajmy zagadnienie rozpracować w miarę dokładnie. 
 Prawie większość dowodów uległa zatarciu przez wielkomiejskie miasto.
Jednak ta zadziwiająca technika, wiedza naszych przodków przetrwała przez setki lat, 1300 lat, a może 2500 lat. 
      Góruje nad Krakowem.
  To jest inne oblicze Krakowa.  
  
  1. Czy to możliwe, że pierwszą budowlą na wzniesieniu  
          wawelskim był kopiec ziemny usypany przez naszych 
          przodków ?
  
  2Jaką spełniał funkcję ?




            CDN.......

Sep 24, 2012

Dziwne dni.

W chmurach możemy czytać prawdę, jak w szklanej kuli.
Dziwne dni....................................
To miłe i sympatyczne.

                                                           Ezoteryk Kosma

Sep 23, 2012

AURA JESIENI


   Piękna sobota.
   Słońce migocze pomiędzy gałęziami. Opiera się o matowe pnie. Można poczuć i zobaczyć kolory światła.    
Oddychają przeróżnymi barwami. 
     Widać delikatną poświatę aury. Piękna gra iskierek. Z pozoru normalny fragment krajobrazu,
      a tyle ciepłego dynamizmu.
                        Jak to opowiedzieć, pokazać. Zatrzymać na chwilę.

Mój towarzysz aparat, zatrzymał dwie chwile.
    Skromne podpowiedzi, nie adekwatne do widoku w naturze. Z pozoru nieciekawe zdjęcia, prześwietlone, ciemne, ale, właśnie to ale. Technika powinna pobudzić nasze szare komórki.      
                                                                         Czy istnieje inny świat barw?



    Polecam światło jesieni. 
               Z pozoru zwykła ławka, normalne słońce i nasze patrzałki.
Zobaczmy inny świat. Świat pełen barw. To jak muzyka.
                                                             Próbujmy widzieć aurę.

Dwie opcje nieciekawych zdjęć. Komputer potrafi stworzyć takie obrazy. 
                                                                                                    Porównajmy z naturą.

















Sep 18, 2012

Tarocista

 Od jakich zdań mam zacząć.                                                            ezoteryk.kosma@op.pl 
      Bardzo długo blog milczał, a właściwie to ja milczałem.
Na swojej 13 letniej drodze spotkania z TAROTEM, EZOTERYKĄ domaszerowałem do zakrętu.
Zakręt to złe określenie. Raczej do skrzyżowania i ważnych decyzji.
     Przez 10 lat tematy ezoteryczne traktowałem profesjonalnie. Zawsze jednak, dzieliłem je na dwie połówki. Życie zwykłego śmiertelnika i człowieka o odczuciach............ .

     I miesiąc temu zaszalałem. Puściłem wodze fantazji. Aplikowałem do TV Rodin. Nie brałem tego na poważnie, ale gdzieś głęboko przeczuwałem, że noże zaiskrzyć. Przez 500 osób się przebić?

     Nie będę się tutaj rozwodził nad procedurami weryfikacji ezoteryków w TV Rodin. jest naprawdę wyczerpująca emocjonalnie. Sam zostajesz i trzeba zawirować.
Mówiąc krótko, wystąpiłem w TV, 14, 09.2012 pod pseudonimem Ezoteryk Kosma.
Wiem z telefonów stałych znajomych, powtórzono mój pierwszy występ w niedzielę 16.09.2012.
Opowiadam tam o swojej magii w życiu ezoteryka. Demonstruję autorki rozkład Tarota i opowiadam o Górze Wdżar. Magnetycznej górze. Materiały, które wykorzystałem do występu opublikuję na blogu.

        I teraz propozycja, rozbija mój Krakowski świat.

               Na razie tyle usprawiedliwienia. Ezoteryk Kosma            
               Mój znak zodiaku to BYK.